czwartek, 23 stycznia 2014

Nowy Rok, Nowe Życie

Dziś Sylwek, ide do klubu wujka z przyjaciólmi... nie powiem mam zajebistą sukienkę ;3
Wyglada na spódnicę z bluxką ale to sukienka xD U góry jedt biała, a na dole wąska, przed kolano i czarna, do tego buty na niewielkim obcasie czarne i chyba lużny koczek no i makijaż...
Nk ale przechądząc do tego dnia..
O 17 spotkalismy sie juz w klunie, Kaśka przedstawiła swojego nowego chłopaka Damiana- nawet spoko koleś z niego ;)
Gadałam z Kaśką przg drinku bezalkoholowym rzecz jasna...zobaczylysmy że Misiek idzie z jakimś kolegą do nas...nie mogłam w to uwierzyć to Bartek *-*

Pamiętnik

)Długo mnie nie było, więc nadrabiam :D
____________________________________

20.10
Niedziela, po kościele z rodzicami poszłam na space. Mieli dla mnie niespodziankę. Otóż spełniło się moje marzenia, poszliśmy do nowo otwartego wesołego miasteczka. Jak ja ich kocham ;) . Jeździliśmy kolejkami, autami, prawie na wszystkim byliśmy. Jedliśmy wate cukrową i zrobiliśmy super focie. Wróciliśmy wieczorem, zamówiliśmy pizze a ja poszłam się uczyć. Ok.23 poszłam spać. Dzień pełen wrażeń.
23.10. Poniedziałek
Szkoła, na 8 rano, pierwsza historia, następnie 2 lekcje przedsiębiorczości, polski, 2 wuefy i kultura. Godzina przerwy więc wyszłam do rossmana i wróciłam do.szkoły.na kółko z bioli.... później dom i nauka.
24.10. Wtorek
Lekcje do 15.15. Godzine czekania na autobus. Nuda. Słuchawki mi się psują i zimno. Jak zwykle przychodze do domu, odgrzewam pizze i siadam do lekcji.
25.10. Środa
Budze się i patrze na zegarek. Zaspałam. Jest 7.00. Szybko sie ubieram, myje, robię szybkiego kpka,biore plecak, kawałek pizzy i 50zł pd rodziców i biegnę na autobus. Na szczęście zdążyłam. Ide na lekcje, mam do 13.30. Misiek po mnie przyjdzie i mamy iść do niego ;) .
26.10
Los się w końcu do mnie uśmiechnął..mam chłopaka..jestem najszczęsliwszą dziewczyną na świecie. Wybrankiem tym jest Kacper starszy o rok, wysoki blondyn, niebieskooki, wysportowany..czego chcieć więcej?? Po szkole się umówiliśmy w parku..przyszedł z bukietem róż w ręce i poprosił mnie abym została jego dziewczyna i że mnie kocha. Zawsze marzyłam o tym aby ktoś mnie tak poprosił. Mam ochotę wykrzyczeć całemu światu:JESTEM SZCZĘŚLIWA!!
31.10
Dziś moje urodziny ;3
Wuprawili mi cudowne urodziny, dostałam wiele fajnych prezentów...kocham ich..naprawdę..
01.11
Dziś Święto Wszystkich Świętych
Jak co roku idziemy na cmentarz, odwiedzić zmarłych..najpierw poszłam do rodziny..do Dziadka i reszty..
Potem z przyjaciółmi do Rafcia.. siedziałam przy nin tak długo..aż zapadł wieczór..wyszlam stamtąd po 23..tak za nim tęsknie <3
Cały listopad upłynął spoko aż do 26.11
Tego dnia Kacper po mnie przyszedł i zobaczyliśmy się na przystanku.. był wyraźnie smutny.. bał się mi powiedzieć.. nie mogłam w to uwierzyć w to co on mówi, myślałam, że żartuje, że kłamie...
"Zdradziłem cię..." myślałam, że się załamię...mówił, że nie chciał, że mnie kocha, że to był tylko ten jedyny raz, że już tego nie zrobi i żebym dała mu szansę.... nie wytrzymałam..spoliczkowałam go i wskoczylam w pierwszy lepszy autobus i go zostawilam... uważnie musiałam to przemyśleć, lecz już po trzech dniach całkowicie zaślepiona jego miłością wybaczyłam mu i dalej byliśmy razem.
Grudzień
Niedługo święta. Nadal z Kacprem. Nie zdradzał mnie juŻ. Naprawdę mnie kocha. Spędzilismy razem mikołajki...zajebisty prezent dostałam..poduszkę z jego buźką xD
I nauszniki... a on ode mnie płytę huntera ;)
16.12
Skończyłam wcześnien lekcję, więc poszłam do galerii kupic prezent rodzinie i przyjaciołom. Każdemu coś kupam, więc został tylko prezent dla Kacpra. Poszłam w nasze ulubione miejsce, pomyśleć.. i co zobaczylam..jego obściskującego się z przyjaciółka...Klarą...jeszcze w naszym ulubionym miejscu... zaczęłam wzeszczeć czemu mi to robią, że go kocham....a ona że nic nie wiedziałam..jasne.. a kacperek się uśmiechnął i dodał.."a właśnie mieliśmy pogadać..no więc sorry ale to koniec..znalazlem lepszą..narka"
Myslalam, że się powieszę, on ten który mówił. Że mnie kocha, że mnie nigdy nie zdradzi mówi mi że to koniec? Że znalazł lepszą? Pomylilam się co do niego... i co do Klary też..ona jeszcze ma czelność mówić, że nie wiedziała. Sama mnie z nim umówiła.. mam pecha.
Do niedzieli siedze zamknięta w pokoju.. jutro wybieram się do wujka zostawić prezenty..
24.12
Wigilia. Święta. Przyklejony uśmiech do twarzy i dalej.. minęła jakoś szybka..na pasterkę nie idę..nie mam ochoty.
25.12
Wigilia u wujka...nie chce mi się tam siedzie. Więc jestem tam krótko..biorę prezenty dla siebie i wracam do domu.
26.12
Prawie o nim zapomniałam..lepiej mi..misiem nic nie wie bo klara jest jego best friend zaraz po mnie...kaśce też nic nie mówiłam bo jej też jest... ale nic...
27.12
Starcie wrogów..siedziałam na murku i nagle przyszła kaśka z kacprem i misiek z klarą... tylko po co...chcieli chyba nas pogodzić... trzrba bylo im powiedzieć... misiek zaczął gadkę żebyśmy się pogodzili bo się kochamy...
-przyprowadziłem kacpra, pogódzcie się.
-w życiu, za to co mi zrobił?!
-za co?
-zdradził mnie po raz drugi..i co ja mam być z tym kretynem..w zyciu-zwracam się do klary- a z tobą zrobi to samo. Zacznie ci mówić jak bardzo cię kocha, będzie prezenty kupować, chwalić się jaką ma dziewczynę, aż cię w końcu zdradzi i będzie płakać bo nie chciał, bęsdzie ci obiecywać, że to ostatni raz - płacząc - a ty zaślepiona jego miłością, wybaczysz mu i będziesz życ w podświadomości, że on się zmienił, że mówił prawde. Aż w końcu zobaczysz go z inną i powie ci, że nigdy xie nie kochał tzw. Wymieni cię na lepszą i zobaczymy jak się bedziesz wtedy czuć.
- to że z tobą tak zrobił nie znaczy że ze mną zrobi to samo- odpowiedziała klara
Misiek, Kaśka j reszta stali osłupieni i zdziewieni nie wiedząc co tu się przed chwilą wydarzyło...a ja..a ja ucieklam stamtąd..nie wytrzymałam..jeszcze kavper usmiechał sie pod nosem, nie przeprosil nawet..ale cóż są ludzie i parapety....
Biegłam przed siebie..nagle się z kimś zderzylam..
-przepraszam cię ale po prostu cie nie wi..
- nic nie szkodzi, czemu płaczesz? Tak przy okazji jestem Bartek...nie płacz..proszę cię taka ladna dziewczyna jak ty nie powinna się smucić, no chyba że masz naprawdę okropny powód do tego..
-Ewa, mam powód, były mnie skrzywdzil i nic z sobie z tego nie robi..no i stracilam jedną przyjaciółkę i ją to nie obchodzi...okropne życie
-teraz juz noe jest ..
-czemu? - spojrzalam na niego
-bo już z nim nie jesteś i...spotkałaś mnie na swej drodze i zaraz się uśmiechniesz
*uśmiechnęlam się*
-jak ty to zrobileś?
-ale co?
-rozsmieszyłeś mnie, nielicznym to się udaje..bylam smutna, na skraju zalamania a ty po prostu..sprawiłeś że się smieje. Dziękuje ci- przytulilam go- nie znam cie zbyt dobrze, ale ciesze się że cie poznałam.
- ja tez się cieszę i dzięki tobie wierzę w miłość od pierwszegl wejrzenia
- oooo...jakiś ty słodki..okey to do zobaczenia ale słysze że mnie wołają
- paa
Oddalił się... przyjaciele mnje dogonili, przepraszali i sie pogodziliśmy. Zaprosili mnie na sylwka..niewiem gdzie ale to niespodzianka ;3