wtorek, 22 kwietnia 2014

Happy day :D

Jestem przeszczęśliwa..
Wczoraj Bartek zaprosił mnie na randkę.. tak ten Bartek, rozstał sie z dziewczyną przedwczoraj. Zerwali i zostali przyjaciółmi, razem zdecydowali.. ale suuper że idziemy na randkę.. dziś idziemy ajajajaj.. na 16
Jest 13 czas się przygotować, najpierw się wykąpałam ... czas na makijaż: fluid, eyeliner, róż, tusz, szminka różowa. Następnie się ubieram: czarne skorzane spodnie, biała bluzka z napisem, kurtka czarna skórzana, czarne conversy i torebka no i równiez pokręciłam włosy.. jest 15.30 nawet szybko skończylam.. Łukasz cyka mi fotke.. zakładam chustkę i wychodze z domu na autobus.. mam do niego przyjść bo przez chwilę musi zostać z rodzeństwem. Dojechałam na miejsce o 16.10 i od razu do niego.poszłam. Zapukałam i otworzył mi chłopw wieku ok.6 lat
-jest Bartek?-spytałam się
-tak, jest. To ty jesteś Ewa? Brat mówił ze jestes ładna i mówil plawde-uśmiechnął się-plose wchodź, baltek jest w łazience zaraz wyjdzie a na laze chodź do mnie do pokoju pokaze ci moje figurki-wziął mnie za rękę i zaprowadził mnie do pokoju
Łał, ładnie tu u nich, widać że nie chca opuścić tego mieszkania, w pokoju jego brata bylo nawet ładnie, duży miał pokój.. zaczął mi pokazywać figurki
-to jest zwierzak, a to kelmit, panna piggy, go..
-dobra mały.. odbijam ci dziewczyne
Odwróciłam glowę i go zobaczyłam, cudownie wyglądał, przystojny
-o cześć-uśmiechnęłam się
-hej, pięknie wyglądasz, miłosz-zwrócil się do brata-zawołaj swoje rodzeństwo, musimy sie przedstawic tej pięknej-popatrzył na mnie
Miłosz pobiegł a my sie przywitaliśmy. Późnien poznałam dalsza część rodziny: 11letnia Michalina "Miśka" , 9letni Michał no i Miłosz
Okazało się, że starszy brat Bartka nie przyjdzie co znaczyło, że nici z naszego wyjścia. Musieliśmy zaopiekować się jego rodzeństwem. Na prawdę się wkurzyłam bo to miał być moj wieczor z Bartkiem a nie z dziećmi. Pokłociłam się z nim, no i niestety jego brat Miłosz usłyszał tą kłotnię i wylał na moją bluzkę sok pomarańczowy.. tego było za wiele.. ta randka to masakra.. na gorszej nie byłam wykrzyczałam to im wszystkim.. i pobiegłam gdzieś do jakiegoś pokoju.. Bartek mnie znalazł i wytlumaczył mi że wszystko wynagrodzi tylko żebym się uspokoiła, zrobiłam tak ... ale nie miałam w co sie przebrać wiec dał mi jakąś swoją koszulke koloru czarnego. Przeprosiłam wszystkich, ale szczerze nie było tak źle, grałam z chłopakami w wyścigi na ps3, z Miśką tanczyłyśmy na specjalnych matach, bawiłyśmy sie w salon fryzjerski. Potem oglądaliśmy jakąś komedie, wszedzie walał sie popcorn. W końcu dobiegł wieczor, pożegnałam wszystkich, a Bratek odprowadził mnie do drzwi
-to był na prawde super wieczór no może nie tak jak chciałam ale mimo to był super
-serio? Ale obiecuje że ci to wynagrodze-pocałował mnie w policzek
-ja już muszę leciec na autobus ale podziękuj tam im wszytkim, paa
Wyszłam z budynku i poszłam na autobus

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz